Ważny dzień dla Ukrainy

Znajomy profesor z Niemiec zawsze powtarza, że relacje między Unią a Ukrainą powinny być jak w małżeństwie. Obydwie strony poza tym, że siebie pożądają to także muszą się po prostu kochać. Powinny też dbać o relacje, słuchać siebie i darzyć zaufaniem. Czy Unia Europejska i Ukraina są na drodze do tego by stać się starym dobrym małżeństwem?

Jesteśmy świeżo po szczycie europejskim, który w mediach polskich i zagranicznych odbił się głównie echem wokół nominacji nowego szefa Komisji Europejskiej. Ale ten szczyt jest przede wszystkim ważny, bo trzy państwa podpisały Układ Stowarzyszeniowy: Mołdawia, Gruzja i Ukraina chcą być w Unii Europejskiej.



Znajomy profesor z Niemiec zawsze powtarza, że relacje między Unią a Ukrainą powinny być jak w małżeństwie. Obydwie strony poza tym, że siebie pożądają to muszą się po prostu kochać. Muszą też dbać o relacje, słuchać siebie i darzyć zaufaniem. Czy Unia Europejska i Ukraina są na drodze do tego by stać się starym dobrym małżeństwem?

Po pełnym nadziei czasie Pomarańczowej Rewolucji nadszedł kryzys. Lata rządów prezydenta Janukowycza to był czas stracony dla ukraińskiej demokracji. Żyliśmy w zawieszeniu między nadzieją na poprawę, a frustracją dnia codziennego polityki Kijowa.

I nadszedł nowy Majdan. Wielki ukraiński sprzeciw wobec antyeuropejskiej wizji prezydenta Janukowycza, który wbrew pierwotnym zapewnieniom nie zechciał Umowy Stowarzyszeniwej z Unią. I co było dalej, wszyscy wiemy. Bunt, manifestacje, masy na ulicach, ofiary i stan wojny w Donbasie. Zaskoczenie Europy, bo dawno nikt tak nie walczył o to, co śniło się Schumanowi.

W marcu tego roku Unia podpisała polityczną część umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Oznaczało to wolę nowej ukraińskiej władzy do respektowania demokratycznych wartości. Ale to podpisana w miniony piątek, 27 czerwca 2014 roku umowa oznacza realne zobowiązanie Ukrainy do podjęcia konkretnych reform. - Cóż za wspaniały dzień! Być może najważniejszy dzień dla mojego kraju od czasu uzyskania niepodległości - powiedział prezydent Poroszenko na ostatnim unijnym szczycie. I ma porządną robotę do wykonania. Ukraińskie elity stoją teraz przed ogromną szansą i odpowiedzialnością. Muszą zreformować system prawny, sądowniczy, stworzyć prawdziwy samorząd i przede wszystkim przekonać ludzi, że ten projekt ma sens.
I znów jest wielka nadzieja, że Majdan przyprowadzi Ukrainę do Europy. Choćby w konkubinacie.
Trwa ładowanie komentarzy...