O autorze
Szefowa Fundacji Schumana, mama trojga dzieci, warszawianka.

Blog o Europie, o sprawach ważnych i zupełnie niepoważnych.

Twittuję tutaj: @RadwanAnia

25 lat wolności

Tak jak cała Polska, tak i ja wracam dziś do siebie sprzed 25 lat. Najadłam się wreszcie bananów - takie jest moje wspomnienie 1989 roku. Poszłyśmy z koleżanką na warszawski Plac Wilsona ( wtedy jeszcze Komuny?) by kupić ich całą kiść i na raz wszystkie zjadłyśmy na boisku szkolnym. Spełniło się wtedy moje marzenie by móc zjeść tyle tych owoców, ile zdołam pomieścić. Bo dotychczas, jako dzieci mogliśmy liczyć, że trafią nam się z okazji świąt. I wnet w okolicy pojawiły się łóżka polowe i „szczęki” oferując bogactwo produktów dotąd znane jedynie z zachodnich filmów.



Spod kościoła św.Stanisława Kostki braliśmy plakaty wyborcze, zapewniając że tak, oczywiście, rodzice wiedzą w co się angażujemy. Z grupą KiKowską obnosiliśmy je potem po Warszawie na sobie, niczym żywe słupy reklamowe do momentu, aż ktoś nam zwrócił uwagę, że łamiemy już ciszę wyborczą. Utkwił mi w pamięci plakat Tadeusza Mazowieckiego, na którym ktoś nabazgrał antysemicki tekst. Do dzisiaj nie pojmuję.

Zmieniła się nasza żoliborska podstawówka przy ulicy Or-Ota. Popiersie patrona szkoły, poety i działacza KPP Lucjana Szenwalda, zniknęło z hallu wejściowego. Pan od przysposobienia obronnego czytał z kartki czym jest demokracja i jak działa wolne państwo. No bo skąd miał to wiedzieć, skoro całe życie uczył nas jak zakładać obrzydliwe maski przeciwgazowe. Dyrektorka naszej podstawówki musiała odejść, bo była zbyt czerwona. Jako dzieci żegnaliśmy ją z żalem.

W liceum to był już istny szał – byliśmy królikami doświadczalnymi eksperymentów systemu edukacji początku lat dziewięćdziesiątych. Słuchaliśmy Bartoszewicz, Wilków i Hey, niekiedy jeszcze "Wind of change" Scorpionsów. Wchodziliśmy powoli na rynek pracy – gdy na początku lat dziewięćdziesiątych zaczęłam pracować w KinieTeatrzeTęcza Jarek Żwirblis który mnie zatrudniał z radością przyjął wiadomość, że jedyne co potrafię, to obsługiwać ksero. Dość szybko się to zmieniło. Do Polski weszły zachodnie koncerny ze swoimi zasadami. Na rozmowie w międzynarodowej firmie reklamowej Ogilvy na pytanie czy chciałabym zostać accountem, odpowiedziałam że na księgowości to ja się nie znam. Dopiero po latach dowiedziałam się, że account to taki menadżer od reklamy.

Lech Wałęsa ogłosił koniec transformacji ustrojowej i zachęca: "Wspominając zaś 4 czerwca 1989 roku, twórzmy lepszy świat dla naszych dzieci i wnuków, by naszego zwycięstwa nie zmarnować." Podsumowania pierwszych lat transformacji, zmagań ludzi z nowym system, rozliczeń, nadziei i rozczarowań – o tym będziemy jeszcze długo, przez lata debatować i być może wyciągać wnioski na przyszłość. Pamiętam jak było „przed”, więc łatwo mi doceniać smak wolności, za którą wznoszę toast w znanym Wam rytmie:




- - -

Toast za wolność wznieśmy dzisiaj o godzinie 18:00 na Pl. Konstytucji 4 („Warsztat”) w Warszawie, w pobliżu legendarnej Niespodzianki, która w 1989 roku pełniła rolę sztabu wyborczego Solidarności. "> Więcej tutaj

Trwa ładowanie komentarzy...